Wolne wieczory bez intruzów: jak stawiać granice i nie dać się wciągnąć w kolejne zobowiązania
Wieczór miał być „dla mnie”, a kończy się kolejnym telefonem, prośbą „na chwilę”, szybkim wyskokiem do sklepu dla kogoś albo spotkaniem, na które nie masz siły. Brzmi znajomo? Dbanie o siebie nie polega na twardym egoizmie, tylko na mądrym stawianiu granic i projektowaniu czasu tak, by wolne wieczory naprawdę były wolne. W tym artykule pokazuję, jak chronić wolne wieczory przed zobowiązaniami — w pracy, w rodzinie i w relacjach — bez poczucia winy i bez konfliktów.